Strona główna
  » Newsy
  » Dodaj do ulubionych
  » Ustaw jako startową

   Artykuły
  » Krasnoludy w RPG...
  » Częstochowskie Dni...
  » Polski Internet i Fantasy
  » Wszystkie

   Lionheart
  » Zapowiedź
  » Historia
  » Cechy
  » Rasy
  » Magia
  » Modlitwy
  » S.P.E.C.I.A.L
  » Postacie
  » Bestiariusz
  » Przedmioty
  » Organizacje
  » Galeria
  » Arty i Portrety

   Neverwinter Nights
  » nwn.xg.pl

   Icewind Dale II
  » Recenzja
  » Tworzenie drużyny
  » Galeria
  » Solucja

   Arcanum
  » Recenzja
  » Galeria

   Planescape Torment
  » Recenzja
  » Broń
  » Solucja
  » Galeria
  » Postacie
  » Przedmioty
  » Tatuaże

   Baldur's Gate II
  » Recenzja
  » Postacie
  » Galeria
  » Solucja

   Icewind Dale
  » Recenzja
  » Broń
  » Zbroje
  » Galeria
  » Solucja

   Baldur's Gate
  » Recenzja
  » Postacie
  » Galeria
  » Solucja

   Reklama


   Statystyki
       
  Recenzja
Sztuka cieni

(Recenzja Baldur's Gate: Shadows of Amn)

Powiedz mi, jak się czujesz, będąc... dzieckiem Boga?

Przeżywasz ekstatyczne wizje panowania nad światem?

A może... usychasz w konwulsyjnych spazmach strachu?

Powiedz mi, jak się czujesz, będąc dzieckiem Boga... Boga Mordu?

Prolog


Ciemność, to coś więcej niż mrok. Ciemność jest wielka i pusta, żaden odgłos nie błąka się po otchłani świadomości. Ciemność jest piękna i fascynująca zarazem. Ciemność, to nieodłączny element fantasy. Wreszcie to jeden z czynników wpływających na nasze decyzje… nawet te podejmowane w BG2. A może właśnie tu.

Akt pierwszy, scena pierwsza: cisza przed burzą


Na początku było intro. Czerń rozlała się po pokoju, wdarła w najdalsze zakamarki duszy, omamiła umysł. Wśród nasilającego się dźwięku (czy to ptak krzyczy czy też wiatr płacze? ) pojawia się przepowiednia - trwa długo, bardzo długo, zaś jej treść na stałe wbija się w pamięć; "Pan Mordu zginie, ale przed śmiercią spłodzi legion śmiertelnych potomków, a ślady ich przejścia znaczyć będzie chaos"... Po chwili obiektywny narrator wyjaśnia Ci Twe (nie)banalne położenie; porwany / a, w bliżej nie zlokalizowanym miejscu, pełnisz rolę królika doświadczalnego… Optymistyczny wstęp żegna Cię widokiem rozkołysanych kajdan, cicho brzęczących w chłodzie lochów. Wspaniałe widoki na przyszłość, nieprawdaż?

Akt pierwszy, scena druga; kim jesteś?


W Faerunie znajduje się tysiące istot, a nie ma dwóch jednakowych osób.
Którą z nich jesteś ty?
Jeżeli zdecydowałeś się być pełnym werwy wojownikiem; dobrze zrobiłeś. Jeśli wybrałeś charyzmatycznego barda; idealnie. Twój bohater jest tajemniczym magiem? Genialnie! Już wiesz? Tak… tutaj nie ma błędnych odpowiedzi. Ale czy może być inaczej? W końcu kreujesz siebie!
Tradycyjnie wybieramy:

płeć oraz portret-> Oczywiście, ile jest możliwości, każdy wie. Co do obrazków; wszystkie są zadowalające, jednak na niektóre naprawdę warto zwrócić uwagę.
rasę -> Chcesz być elfem/ półelfem/ człowiekiem/ krasnoludem/ niziołkiem*?
A może... pół-orkiem? Tak! Oto jedna z nowości; nigdy nie grałam taką rasą, więc ani nie polecam, ani nie odradzam. W każdym bądź razie, jest to miły i radośnie nastawiający akcent, widać, że autorzy BG2 mają coraz więcej pomysłów.

* Niepotrzebne skreślić :P

profesję ->A teraz, panie i panowie, dochodzimy do, moim skromnym zdaniem, najciekawszego momentu; jaka profesja? I tutaj; jeszcze jedna niespodzianka. By urealnić grę, dodano... klasy postaci. Jesteś kapłanem? Tak? Ale jakiego Boga? Talosa? Nie? Aha, jednak grasz złodziejem? Zabójcą, Łowcą Nagród, Zawadiaką ? Cóż, możliwości jest mnóstwo. Praktycznie każdy znajdzie coś dla siebie.
charakter -> Nic zadziwiającego. No... dobra. Powiem szczerze; właściwie od tej decyzji zależy cała gra. Dlaczego? O tym za chwilę.
cechy -> Określamy siłę, zręczność, kondycję, inteligencję, mądrość, charyzmę.
umiejętności -> Przydzielamy punkty biegłości, czary… Właśnie. Magowie w BG2 mają OGROMNE możliwości( sam fakt, że grałam dzikim magiem; totalna jazda… radzę zapiać pasy). Dobrze prowadzona, wysoko poziomowa postać to nic innego jak maszyna do zabijania, niebezpieczniejsza od wszystkich berserków razem wziętych.
wygląd -> Ekhm. Muszę coś mówić? No to ok: "coś". ;)
imię -> Jakie tam kto chce ;)
Wielka siostra jest pod wrażeniem… Bravo dla twórców… Minusów nie ma.

Akt drugi, scena pierwsza: "ciemność, ciemność widzę!"


Cóż powiedzieć? Początek gry jest słaby. O ile do tego czasu siedziałam oniemiała, teraz troszkę się nudziłam. Nie mogła tego zmienić nawet Imoen. Nawet Minsc. Nawet Jaheira. Nic nie mogło zatuszować mało interesującego wstępu. Zapewne wiele osób się oburzy, stwierdzi, iż jestem zbyt surowa, ale... chyba o to chodzi? Przynajmniej ja tak pojmuję treść niewdzięcznego słowa "recenzja": wady i zalety. Nie tylko pozytywy... Jeżeli mam być szczera; klimat gdzieś się zagubił, muzyka też nie wysuwa się na pierwszy plan, jest jakaś taka przytłumiona... Na szczęście, kiedy zostawiamy za sobą ciemności podziemnego świata, wychodzimy ku słońcu, wszystko się zmienia...

Akt drugi, scena druga: kolorowy smok wyskakuje z pudełka


Tak, wszystko się zmienia. Łącznie z atmosferą, która jest już zdecydowanie wyczuwalna. Przywita nas orgia barw i dźwięków, perfekcyjna animacja oraz mnóstwo kupieckiego gwaru. Fabuła również zaczyna robić się wciągająca, pokręcona, nieprzewidywalna... Różność kast i charakterów naprawdę została zarysowana wyraźnie, dbałość o szczegóły wprost zachwyca. Świat wykreowany został ciekawie, można zatracić powoli granice pomiędzy rzeczywistością a fikcją... Wspominałam przed chwilą, jakoby charakter postaci odgrywał dużą rolę. Teraz właśnie, jest okazja by się ku temu przekonać. Mnogość qestów (nie znam osoby, która za pierwszym razem wykonałaby wszystkie...) jest ogromna. Ba! Zadania nie ograniczają się do prostych poleceń, ale każde posiada swój osobny wymiar, zagadki... Ale nie wszystkie są dostępne dla osób opowiadających się po stronie dobra, lub odwrotnie (wniosek; wybrać neutralność :P). Dlatego też, Ci, którzy zostali zniechęceni w pierwszych minutach, będą NAPRAWDĘ bardzo zaskoczeni.

Akt trzeci, scena pierwsza; idylliczny pejzaż dźwięku


Tak, tak, teraz omówimy nasze "kochane" Baldur's Gate 2 od strony bardziej "technicznej". Na początek; muzyka. Mniam. Genialna i tyle. Odpowiednio dobrana, wręcz niesamowita w swej różnorodności. A, i jeszcze jedno; głosy postaci. Mistrzowska modulacja głosu, przezabawne dialogi (Minsc, Imoen, Korgan rulez)z pewnością również zasługują na uwagę.
Równie perfekcyjna jest animacja, o czym nie omieszkałam już wcześniej wspomnieć. Na szczególną uwagę zasługuje Podmrok, a dokładniej; Ust Natha. Wszystko (począwszy od architektury, poprzez ubiór skończywszy na rozkładzie budynków) jest na wskroś przesiąknięte kulturą drowów.
Chwali się możliwość gry przez sieć (Multiplayer).
Czy wspominałam już o treningu? Ano jest takie cosik; dla nowicjuszy stanowi świetne przygotowanie do gry. Polega on na zapoznaniu się z różnymi opcjami, rzucaniem czarów, sposobem walki, rozmowy, zakładaniem/ rozbrajaniem pułapek itd. Całkiem ciekawy pomysł. Szkoda jedynie, że zadanie z jakim się musimy podczas jego trwania zmierzyć, jest aż tak banalne...
BG2 posiada kilka bugów, ale nie jest ich wiele. Jednak... psuje to troszkę zabawę. A może jestem po prostu niesprawiedliwa? Może, ale... jakbyście się zachowali w takich sytuacji; zawieszenie się gry tzn. brak przeniesienia do następnej lokacji po bardzo trudnej walce?
I ani rusz... jedyne rozwiązanie, to resecik? A druga; pokonanie głównego wroga - co nie udało się wysoko poziomowemu magowi wraz z całą drużyną - przez dwa szkielety? Bez przesady!

Epidolog

Co na koniec? Tyle już powiedziano na temat tego kultowego cRPG... Co jeszcze można dodać? Chyba własną opinię, jak na "ładną" recenzję przystało( cóż... szef stoi nad głową, trzeba się dobrze zaprezentować ;). A zatem...
Jeżeli nie odpowiadasz na maile, sms, ani żadne inne wiadomości, jeśli na zawołanie "chodź na obiad", odpowiadasz: "są pod stołem", a twój szczur dziwnie schudł, to znaczy, że dostałeś cztery tajemnicze płytki, w pewnych momentach gorsze od starszej siostry. Bo mogą tak wciągnąć, iż trzeba będzie zadać sobie pytanie: "Gdzie kończy się szaleństwo a zaczyna rzeczywistość"? (cyt. pochodzi z "De Profundis" autorstwa M. Oracza - jak my lubimy reklamy...). Niektórzy zarzucają, że Bg2 nie zawsze trzyma klimat. Tak jest, ale... nie ma przecież gier idealnych?

* * *

Gasną świece. Czarny ekran. Realny wiatr targa koronami drzew. Znika złowieszcza przepowiednia mędrca. To był tak naprawdę tylko mrok...
i tajemnica. To był tylko inny świat, inny czas, inny stan. Na ostatnią stronicę księgi życia, opadła ciężka, drewniana okładka.
Żegnaj, dziecię Bhaala.

Ja to wszystko spisałam  
na męczarnie wam  
i dzieciom waszym  
wasza pokorna  
elfia bardka  
Timiri :P  

Komentarze:
gipson (12.01.03): No, no trochę nietypowo ale całkiem nieźle. :D A jeśli chodzi o grę to bardzo dobra tylko trochę flegmatyczna...


   Sonda

   Opowiadania różne
  » Trochę niesamowitości
  » Historia Doliny...
  » Pollyn Syn Elyndoru
  » Bajka o Małej...
  » Powrót Elfów: ...
  » Wszystkie

   J.R.R. Tolkien
  » Biografia
  » Dzieła
  » Kronika Lat

   Andrzej Sapkowski
  » Biografia
  » Dzieła
  » Pięcioksiąg
  » Narrenturm

   Ewa Białołęcka
  » Biografia
  » Tkacz Iluzji
  » Kamień na szczycie

   R. A. Salvatore
  » Twórczość
  » Saga o Drizzcie

   Dungeons and Dragons
  » Recenzja

   Warhammer: FRP
  » Recenzja
  » Bazar
  » Modyfikacje zasad
  » Mapa

   Wiedźmin: GW
  » Recenzja
  » Scenariusze
  » Archetypy
  » Ekwipunek

   WP: Drużyna Pierścienia
  » Recenzja
  » Obsada i Ekipa
  » Galeria
  » Mapy

   WP: Dwie Wieże
  » Recenzja
  » Obsada i Ekipa
  » Broń
  » Galeria

   WP: Powrót Króla
-

   Wiedźmin
  » Recenzja
  » Galeria

   Różne
  » Galeria Fantasy
  » Forum
  » Download
  » Linki
  » Autorzy
  » Admin
Copyright 2002-2003 by fantasy.mocny.com. Hosted by mocny.com. All rights reserved. Designed by SLAPOn